Bajki, sztuczki, balet i capoeira

Cztery dni temu miałam wielką przyjemność uczestniczyć w warsztatach tanecznych zorganizowanych przez wydawnictwo Studio Blok – wydawcę „Bajek baletowych”. Warsztaty odbyły się w ramach festiwalu „Sztuki i sztuczki” w siedzibie Sinfonii Varsovii. Warsztaty składały się z trzech części, a udział mogło wziąć dwadzieścioro dzieci, które wcześniej zapisali rodzice. Ostatecznie pojawiło się też kilkoro dodatkowych uczestników, za to nie wszyscy ćwiczyli – nie dziwie się zresztą, bo warsztaty miały dolny próg wiekowy 4 lata, a pojawiły się także prawdziwe maleństwa. Zajęcia miały głównie charakter ruchowy, bo organizatorzy wychodzili z założenia, że małe dzieci łatwiej przekonać do tańca ucząc tańczyć i pozwalając im się ruszać. Chodziło także o prozdrowotny walor tańca – każdy ruch w życiu dzieci jest dziś na wagę złota – gdy słyszę, że mamy już co piąte dziecko ze stwierdzoną otyłością, jestem przerażona!

Zajęcia prowadziły Magdalena Ciechowicz, pierwsza solistka Polskiego Baletu Narodowego (balet) i Dominika Rembelska, instruktorka w capoeirze Instrutora Alegria. Na koniec ja mogłam się wykazać krótką pogadanką o roli tańca, nie tylko artystycznego w naszym życiu. Obserwując ćwiczące dzieci i rozmawiając z małymi uczestnikami mogłam się po raz kolejny przekonać o tym, jak łatwo najmłodszych zachęcić do tańca, ale też jak bardzo stereotypy rządzą światem dorosłych i jak szybko przenoszą się na dzieci – im starsze, tym bardziej im ulegają. Przeważały oczywiście dziewczynki – większość ustrojonych w różowe, pseudo-baletowe sukienki lub spódniczki, czasem nawet baletki. Zdarzyły się jednak (i całe szczęście) kolorowo ubrane uczestniczki. Chłopcy (chłopiec) czekał na capoeirę, bo „balet to miał w przedszkolu i wszystko to przerabiał, ale z dzidziusiami nie będzie ćwiczył”. Zachwycił mnie faktem, że rozpoznawał poszczególne pozycje, pamiętał, co to jest point i flex. Generalnie był jednak przekonany, że balet to nie dla facetów, co (chyba z niezłym skutkiem) starałam się mu wybić z głowy. Wiele dziewczynek też rozpoznawało niektóre kroki, bo mają to w przedszkolu. Wygląda na to, że polskie przedszkola są jedynym bastionem baletu na edukacyjnej ścieżce naszych dzieci, szkoda, że z tak wczesnego etapu poznawania świata nie zawsze wszystko dobrze się pamięta… Niezależnie od tego, miło było patrzeć na dziewczynki z przejęciem naśladujące tancerkę (choć były chyba za małe, by rozumieć, że maja przed sobą prawdziwą gwiazdę). Większość nie widziała jeszcze żadnego spektaklu baletowego, ale z chęcią przyłączyły się do naśladowania łabędzia, a nawet stworzyły dwa zestawy „małych łabędziątek”. Może nie do końca ciekawił je wykład Magdy Ciechowicz, jak się nazywa zespół w balecie i to, że aby tańczyć na pointach trzeba długo ćwiczyć, ale same pointy były bardzo interesujące. Zajęcia miały charakter dość swobodny, bez żadnej „baletowej” dyscypliny, więc na pewno mogły jedynie zachęcić do tańca, nikogo nie przestraszyły.

Zajęcia z capoeiry miały zupełnie inną dynamikę, odzwierciedlały różnicę między tymi dwoma technikami tańca. Dominika Rembelska poderwała dzieciaki do intensywnej pracy, śpiewu (!) i ruchu, najpierw prostego, wreszcie niemal akrobatycznego, jak robienie mostka z asekuracją i stawania na rękach. Na koniec uczestnicy mogli już próbować grać capoeire z partnerem (i poznali fachowe słownictwo) i śpiewać w kole pożegnalną piosenkę. Do udziału włączono także siedzących po katach rodziców niektórych dzieci.

Zajęcia ruchowe tak zaabsorbowały i dzieci i prowadzących, że na moją pogadankę zostało bardzo niewiele czasu. Może i dobrze, bo po capoeirze mali tancerze nie usiedzieliby zbyt długo słuchając bajki czy lektury części merytorycznej „Bajek baletowych”. Skupiłam się więc na wyliczeniu różnych rodzajów tańca, jakie poznali i jakie mogą znać z innych źródeł oraz o tym, że uprawianie tańca może być zarówno pracą (i to dość ciężką, jak się przekonali), jak i zabawą i rozrywką.

Oczywiście, dotarcie do tych 20 dzieci to kropla w morzu, ale z drugiej strony napawa optymizmem. Im młodsze dziecko, tym chętniej i bez żadnych obciążeń będzie się bawić ruchem – obojętnie jakim. Tego typu festiwale warsztatów przyciągają rodziców, którzy chcą dla swoich dzieci czegoś więcej, chcą oderwać je od telewizora i nawet, jeśli sami nie mają czasu i umiejętności, aby bawić się z nimi „w balet”, w wycinanie, w malowanie na tekturze, szycie z gałganków czy gotowanie, to dostrzegają potrzebę takich zajęć w rozwoju swoich pociech. Moje pokolenie miało to wszystko w dużym zakresie w domu – w telewizorze były tylko dwa programy, a o komputerze domowym nikt jeszcze nie słyszał, stąd był albo trzepak, albo malowanie, wyklejanie, budowanie fortec w dziecinnym pokoju… A po wizycie w teatrze lub obejrzeniu „Rewelacji miesiąca” były baletowe tańce na dywanie. Dziś do tego potrzeba warsztatów, ale dobrze, że ktoś chce na nie przyprowadzać swoje dzieci.

O Katarzyna Gardzina-Kubała

Katarzyna K. Gardzina-Kubała  - Z wykształcenia rusycystka, absolwentka Wydziału Lingwistyki Stosowanej i Filologii Wschodniosłowiańskich na Uniwersytecie Warszawskim (2000) i podyplomowych studiów dziennikarskich na tej samej uczelni (2002), a także Studiów Teorii Tańca na Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie (2005 - absolutorium). Z zamiłowania dziennikarka i krytyk muzyczny oraz baletowy. Pracę rozpoczęła w dziale kultury „Trybuny”, przez wiele lat z przerwami była krytykiem muzycznym „Życia Warszawy”. Współpracowała z większością fachowych polskich czasopism muzycznych, czasopismami teatrów operowych w Warszawie i Poznaniu. Publikuje w programach teatralnych do spektakli baletowych oraz w prasie lokalnej, była gościem programów TVP Kultura, n-Premium i TV Puls, Radia Dla Ciebie i Drugiego Programu Polskiego Radia.

Od wielu lat jest członkiem Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Opery „Trubadur” oraz administratorem baletowego forum dyskusyjnego balet.pl. Na łamach kwartalnika klubowego „Trubadur” opublikowała ponad 3 tysiące tekstów i wywiadów z artystami opery i baletu. W 2008 roku wraz z gronem krytyków tańca podjęła próbę reaktywacji kwartalnika „Taniec”. Autorka ponad stu książeczek-komentarzy do serii oper, baletów i operetek wydanych w zbiorzeLa Scala. W2010 roku opracowała cykl 25 krótkich felietonów z zakresu historii i teorii tańca w ramach kolekcji „Taniec i balet”, wydanej przez wydawnictwo AGORA i „Gazetę Wyborczą”. OD tego samego roku była stałym współpracownikiem magazynu tanecznego „Place for Dance”.

W roku szkolnym 2007/2008 prowadziła cykl zajęć fakultatywnych wg autorskiego programu „Wiedza o operze i balecie” w VII Liceum Ogólnokształcącym im. Słowackiego w Warszawie, jako edukator operowo-baletowy odwiedziła liczne szkoły podstawowe i gimnazjalne z wykładami o sztuce baletowej. Od kilku lat prowadzi wykłady w LO Słowackiego w Warszawie 'Teatr muzyczny i świat mediów". W roku 2010 wspólnie ze Sławomirem Woźniakiem zrealizowała warsztaty poświęcone baletowi w warszawskim OCH-Teatrze.

W latach 2008-2010 pracowała na stanowisku sekretarza literackiego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie. Zajmowała się redakcją programów do spektakli operowych i baletowych oraz koncertów, redakcją afiszy i publikacji informacyjnych teatru, pisaniem autorskich tekstów do programów oraz redakcją merytoryczną strony internetowej teatru.

Od 2010 jest stałym współpracownikiem Instytutu Muzyki i Tańca. W ramach współpracy przygotowuje noty biograficzne i materiały informacyjne o polskiej scenie baletowej dla portalu taniecPOLSKA [pl], teksty problemowe oraz realizuje wykłady dla dzieci i młodzieży, popularyzujące sztukę tańca – program „Myśl w ruchu” Instytutu Muzyki i Tańca. W latach 2013-14 była członkiem komisji jurorskiej opiniującej spektakle na Polską Platformę Tańca 2014 w Lublinie.

Jest także współautorką serii książek dla dzieci „Bajki baletowe” (Jezioro łabędzie, Dziadek do orzechów, Kopciuszek, Romeo i Julia, Coppelia, Don Kichot, Pulcinella) wydawanych przez Studio. Blok. Prowadziła autorski cykl spotkań z artystami opery i baletu O operze przy deserze w klubokawiarni Lokal użytkowy na warszawskiej Starówce oraz w ramach Fundacji "Terpsychora" spotkania z ludźmi tańca i warsztaty dla dzieci w warszawskiej Galerii Apteka Sztuki. Autorka bloga baletowego „Na czubkach palców”. Obecnie współpracuje z Cikanek film. Sp. z o.o. - dystrybutorem na Polskę transmisji i retransmisji operowych, baletowych, teatralnych i wydarzeń kulturalnych do kin.
Ten wpis został opublikowany w kategorii edukacja, ogólnie o balecie i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Bajki, sztuczki, balet i capoeira

  1. Chiaranzana pisze:

    Komentujac ostatnie zdanie, jak to kiedys bylo, dzis czuje sie jakbym nagle wyladowala na obcej planecie.

  2. Katarzyna Gardzina-Kubała pisze:

    Jest cos na rzeczy, choc ja staram sie postrzegać to jako ewolucję a nie rewolucję. Wydaje mi sie, że dzis pokutuje to, że wiele osób z mojego pokolenia (i młodszych), którzy teraz są (zostają) rodzicami, w dzieciństwie biegało z kluczem na szyi, nie zaznało życia w rodzinach wielopokoleniowych, gdzie babcia piecze ciasteczka i ma czas na wciągnięcie w to dziecka, a dziadek namawia do sklejania modeli… Dlatego wielu dzisiejszych rodziców nie potrafi (nie czuje potrzeby) zapewnienia swoim dzieciom takich zajęć w domu, zresztą po co, skoro jest komputer, telewizor, konsola, komórka…

  3. Chiaranzana pisze:

    No tak ale co zrobic jak zabraknie pradu? albo jak dziecko znajdzie sie np na pustyni bez pomocnej reki i musi samo sobie radzic. Dla mnie bylo szokiem jak sie dowiedzialam o tym ze student przychodzi z mamusia na rozmowe w sprawie pozwolenia o zdanie poprawkowego egzaminu oczywiscie prosila o to matka, albo w ksiegarni matka z corka, matka szuka i wybiera podreczniki i lektury a corka jej mowi zeby szybciej skonczyla bo ona sie juz nudzi w tej ksiegarni. Nic dodac nic ujac. Przyszle pokolenia beda nieporadne i przezyja bo juz dzis nie umieja sobie radzic, wiec nie zaskakuje mnie to ze zdrowi sprtowcy czesciej przegrywaja niz wygrywaja a niepelnosprawni maja taki chart ducha i zapal i wygrywaja ale musieli jednak sami sobie radzic z przeciwnosciami losu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*