Wiosna już jest!

Mam na myśli wiosnę baletową – wysyp, zalew czy też rozkwit premier i wydarzeń związanych z naszą ukochana sztuką. Dawnej, kiedy byłam zgłębiającą tajniki baletu nastolatką, termin „wiosna baletowa” oznaczała „dni tańca” w Teatrze Wielkim w Warszawie i Teatrze Wielkim w Poznaniu – przez około 2 tygodnie na scenie królował taniec w wykonaniu zespołów własnych i gościnnych, nierzadko zza granicy. Dziś „wiosna baletowa” ostała się w Poznaniu, w Warszawie przeniosła się na jesień i przeistoczyła w Dni Sztuki Tańca. Ale w tym roku wiosna baletowa w sposób przypadkowy wybuchła nagle i objęła niemal cały kraj. Dla miłośnika baletu, o krytyku nie wspominając to radość, ale i wyzwanie.

Ledwo tydzień temu w Opera Nova w Bydgoszczy odbyła się premiera Fascynacji – wieczoru baletowego, na który złożyły się choreografie Mauro de Candia i Jormy Elo. Śniegi, mrozy, ale przede wszystkim wirusy, uniemożliwiły mi uczestniczenie w tym wydarzeniu, ale jak donoszą zaprzyjaźnieni miłośnicy tańca, premiera udała się nad podziw. Aż szkoda, że zagrano spektakl tylko dwa razy – następna okazja do obejrzenia Fascynacji pojawi się dopiero w czerwcu i to nie w Bydgoszczy, a w Poznaniu, gdzie Opera Nova będzie z tym wieczorem gościć na zaproszenie Teatru Wielkiego. Kto bardziej niecierpliwy może sobie zajrzeć do przepastnych czeluści youtube, gdzie część z tych choreografii w wielce wymownych skrótach można podejrzeć:

Mauro de Candia Auf Suche:

http://www.youtube.com/watch?v=fYQ77A7V1tQ&list=PLB09BD399D2A97BD9&index=6

Mauro de Candia Something I had in Mind

http://www.youtube.com/watch?v=YynlYGIWVoM&list=PLB09BD399D2A97BD9&index=12

Jorma Elo Brake the Eyes

http://www.youtube.com/watch?v=CWTGuqpuZp4

Jorma Elo 1st Flash

http://www.youtube.com/watch?v=NAfbSqVNRBI

Mimo nieobecności na premierze śmiało mogę pochwalić Opera Nova za wybór choreografów i decyzję o wykonaniu wieczoru choreograficznego. W Polsce poza nielicznymi wyjątkami wieczory złożone z kilku mniejszych baletów nie cieszą się zbytnią popularnością. Być może z jednej strony tkwimy jeszcze głęboko w przyzwyczajeniu do „opowieści baletowej” – wielkiego baletu z akcją, choćby ta akcja była bardzo wątła i bez większego znaczenia (jak np. w Śpiącej królewnie, która jest wielkim baletowym divertissement, a historyjka o zaśnięciu pięknej królewny i jej obudzeniu przez księcia zajmuje ledwo kilkanaście minut z tego olbrzymiego tanecznego koncertu). Z drugiej strony… przykro to domniemywać – Polacy wciąż nie są chyba do końca przekonani o wartości naszego rodzimego baletu i jego produkcji. Gdyby z tym samym wieczorem baletowym przyjechała trupa baletowa z Francji, Szwecji, czy Rosji, albo balet firmowany nazwiskiem Bejarta, Eka czy innego znanego u nas choreografa, sala pękała by w szwach. Pamiętam nawet sytuację ze skądinąd popularnym baletem Borisa Ejfmana Czajkowski, gdy kasjerka proponując niezdecydowanej klientce ten balet zapytana, czy tańczy Sankt-Petersburski Balet musiała przyznać, że nie – nasz własny, warszawski… Na to klientka podziękowała „Eee, to nie” i biletu nie kupiła. Na szczęście te czasy mamy chyba za sobą, szczególnie w Warszawie, ale pozostaje fakt, że Polacy wieczorów baletowych nie lubią, choć przecież to wymarzona okazja, by w czasie jednego „wyjścia do teatru” zapoznać się z więcej niż jednym utworem, więcej niż jednym stylem tańca, techniką i choreografem… Chwała zatem Bydgoszczy, że postawiła na czteroczęściowy wieczór, zwłaszcza, że wybór pięknych, a czasem nawet zabawnych choreografii pozwala nawet „niedzielnemu widzowi” zaprzyjaźnić się z nowoczesną myślą choreograficzną, poznać balet o nowym obliczu.

Nadszedł kolejny weekend, a z nim aż dwie premiery! W stolicy wielkie wydarzenie – premiera Snu nocy letniej w choreografii Johna Neumeiera – dzieła niemal legendarnego, a na pewno należącego do XX-wiecznej klasyki choreografii europejskiej. To balet wymarzony do edukowania publiczności zorientowanej dotychczas na Jeziora łabędzie i Dziadki do orzechów, a jednocześnie o nieprzemijającej wartości artystycznej. Sen nocy letniej Neumeiera zbudowany jest niby z przeciwstawienia sobie, a raczej odwrotnie – sklejenia ze sobą trzech światów, które zresztą ilustrują trzy rodzaje muzyki. Dla mnie jednak ten balet to przede wszystkim sceny ze świata elfów – oniryczne, nierzeczywiste, choć ubarwione komizmem postaci Puka. Tu Neumeier wyprzedził swoją epokę. Zanim zaczęto tworzyć balety „kosmiczne”, zanim rozpoczęto eksploracje tematów wziętych z fantasy, a sam ten gatunek rozpoczął tryumfalny marsz przez nasze księgarnie i ekrany kinowe, to on stworzył balet fantasy. Oczywiście – temat dał mu Szekspir, ale tam był to wątek baśniowy. Tymczasem na scenie baletowej u Neumeiera, dzięki jego fantazji ruchowej, ale i chyba w równym stopniu dzięki artyzmowi scenografa pojawia się w równym stopniu czarowny, co niepokojący świat człekopodobnych widziadeł, tańczących drzew i tańczących cieni, w którym błądzą zagubieni śmiertelnicy. A na tym pięknym i onirycznym tle ludzie wydają się bardziej niż zwykle groteskowi, i nie chodzi tu o grupę „aktorów-rzemieślników”, którzy swoimi błazeństwami do muzyki starej katarynki doprowadzają publiczność do paroksyzmów śmiechu.

Premiera Snu nocy letniej to była jedna wielka przyjemność. O szczegółach rozpisałam się już tu: http://www.taniecpolska.pl/tekst/175

Więc dodam tylko, że po spektaklu odbyło się wręczenie Johnowi Neumeierowi Złotego Medalu „Gloria Artis”. Uroczystość przebiegła nie bez zgrzytów, choć nie wiem ile osób to zauważyło. Na przedzie sceny przy mikrofonach miejsca zajęli dyrektor Waldemar Dąbrowski i pani wiceminister z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (minister Zdrojewski nie mógł przybyć, a szkoda), natomiast bohatera wieczoru pozostawiono z tyłu wśród tancerzy z którymi się kłaniał. Dopiero dyrektor Krzysztof Pastor podprowadził Mistrza do przodu sceny, gdzie rozprawiano „o nim bez niego”. Na szczęście (kolejna wpadka) nikt nie tłumaczył Neumeierowi o czym i jak mówiono, więc ze wzruszeniem przyjął odznaczenie i podzielił się z widzami bardzo osobistymi refleksjami na temat pracy z Polskim Baletem Narodowym i o swoim śnie tuż przed premierą Snu….

Nie był to jednak dla baletomanów koniec wrażeń, bo następnego dnia, w sobotę 16 marca odbyła się kolejna ważna i wielka premiera – Święta wiosny w choreografii Angelina Preljocjaja w Kieleckim Teatrze Tańca. O tym wydarzeniu na pisze jednak osobno, aby nie pakować wszystkich premier do jednego worka.

Informacje o Katarzyna Gardzina-Kubała

Katarzyna K. Gardzina-Kubała  - Z wykształcenia rusycystka, absolwentka Wydziału Lingwistyki Stosowanej i Filologii Wschodniosłowiańskich na Uniwersytecie Warszawskim (2000) i podyplomowych studiów dziennikarskich na tej samej uczelni (2002), a także Studiów Teorii Tańca na Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie (2005 - absolutorium). Z zamiłowania dziennikarka i krytyk muzyczny oraz baletowy. Pracę rozpoczęła w dziale kultury „Trybuny”, przez wiele lat z przerwami była krytykiem muzycznym „Życia Warszawy”. Współpracowała z większością fachowych polskich czasopism muzycznych, czasopismami teatrów operowych w Warszawie i Poznaniu. Publikuje w programach teatralnych do spektakli baletowych oraz w prasie lokalnej, była gościem programów TVP Kultura, n-Premium i TV Puls, Radia Dla Ciebie i Drugiego Programu Polskiego Radia.

Od wielu lat jest członkiem Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Opery „Trubadur” oraz administratorem baletowego forum dyskusyjnego balet.pl. Na łamach kwartalnika klubowego „Trubadur” opublikowała ponad 3 tysiące tekstów i wywiadów z artystami opery i baletu. W 2008 roku wraz z gronem krytyków tańca podjęła próbę reaktywacji kwartalnika „Taniec”. Autorka ponad stu książeczek-komentarzy do serii oper, baletów i operetek wydanych w zbiorzeLa Scala. W2010 roku opracowała cykl 25 krótkich felietonów z zakresu historii i teorii tańca w ramach kolekcji „Taniec i balet”, wydanej przez wydawnictwo AGORA i „Gazetę Wyborczą”. OD tego samego roku była stałym współpracownikiem magazynu tanecznego „Place for Dance”.

W roku szkolnym 2007/2008 prowadziła cykl zajęć fakultatywnych wg autorskiego programu „Wiedza o operze i balecie” w VII Liceum Ogólnokształcącym im. Słowackiego w Warszawie, jako edukator operowo-baletowy odwiedziła liczne szkoły podstawowe i gimnazjalne z wykładami o sztuce baletowej. Od kilku lat prowadzi wykłady w LO Słowackiego w Warszawie 'Teatr muzyczny i świat mediów". W roku 2010 wspólnie ze Sławomirem Woźniakiem zrealizowała warsztaty poświęcone baletowi w warszawskim OCH-Teatrze.

W latach 2008-2010 pracowała na stanowisku sekretarza literackiego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie. Zajmowała się redakcją programów do spektakli operowych i baletowych oraz koncertów, redakcją afiszy i publikacji informacyjnych teatru, pisaniem autorskich tekstów do programów oraz redakcją merytoryczną strony internetowej teatru.

Od 2010 jest stałym współpracownikiem Instytutu Muzyki i Tańca. W ramach współpracy przygotowuje noty biograficzne i materiały informacyjne o polskiej scenie baletowej dla portalu taniecPOLSKA [pl], teksty problemowe oraz realizuje wykłady dla dzieci i młodzieży, popularyzujące sztukę tańca – program „Myśl w ruchu” Instytutu Muzyki i Tańca. W latach 2013-14 była członkiem komisji jurorskiej opiniującej spektakle na Polską Platformę Tańca 2014 w Lublinie.

Jest także współautorką serii książek dla dzieci „Bajki baletowe” (Jezioro łabędzie, Dziadek do orzechów, Kopciuszek, Romeo i Julia, Coppelia, Don Kichot, Pulcinella) wydawanych przez Studio. Blok. Prowadziła autorski cykl spotkań z artystami opery i baletu O operze przy deserze w klubokawiarni Lokal użytkowy na warszawskiej Starówce oraz w ramach Fundacji "Terpsychora" spotkania z ludźmi tańca i warsztaty dla dzieci w warszawskiej Galerii Apteka Sztuki. Autorka bloga baletowego „Na czubkach palców”. Obecnie współpracuje z Cikanek film. Sp. z o.o. - dystrybutorem na Polskę transmisji i retransmisji operowych, baletowych, teatralnych i wydarzeń kulturalnych do kin.
Ten wpis został opublikowany w kategorii ogólnie o balecie, podróże, recenzje i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Wiosna już jest!

  1. What’s up to every body, it’s my first visit of this web site; this website includes amazing and really excellent stuff designed for readers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*